Блог О пользователеnarodowy

Регистрация

 

Proamerykańska neosanacja w Polsce – Проамериканскaя неосанация в Польше


Proamerykańska neosanacja w Polsce – Проамериканскaя неосанация в Польше  http://narodowy.blog.ru/220668979.html (15.12.2015).

 

Zwolennicy proamerykańskiej neosanacji już od dawna zapowiadali jaki będzie los Polski. Сторонники проамериканской неосанации уже давно предвещали какая будет судьба Польши (надпись на баннерe: „Все летим Ту-154, только не все еще об этом знаем”). Фото: fbcdn.net

Stanowisko ZG LPR w sprawie kryzysu konstytucyjnego – Позиция ГУ ЛПC в отношении конституционного кризиса

Z wielką uwagą i szczerym zatroskaniem obserwujemy trwający w Polsce kryzys konstytucyjny, którego przyczyną jest nieuprawnione nadużywanie władzy w celu realizacji interesów partyjnych PiS i partykularnych Jarosława Kaczyńskiego. Roszczą sobie oni prawo do działań, na które nie mają społecznego przyzwolenia i konstytucyjnej większości.

Jako stronnictwo polityczne, mające bolesne doświadczenia w ramach wspólnej koalicji rządowej, konsekwentnie przestrzegaliśmy przed ponownym oddawaniem losów Polski w ręce ludzi nieodpowiedzialnych, niewiarygodnych i niebezpiecznych z punktu widzenia interesów Państwa i Narodu polskiego, wystawiających na szwank dobre imię Polski.

Nie kwestionując w żaden sposób społecznego mandatu do sprawowania władzy, uzyskanego w ostatnich wyborach prezydenckich i parlamentarnych, wskazujemy na jakże istotny fakt, że wyborcy powierzają Prezydentowi i Parlamentarzystom wykonywanie władzy wyłącznie w granicach właściwych kompetencji oraz obowiązującego prawa, których najwyższym wyrazem jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej.

Z całą mocą pragniemy podkreślić, że rozmiar parlamentarnego zwycięstwa PiS i możliwość sprawowania samodzielnych rządów nie dają jednak mandatu do zmiany Konstytucji, do czego wymagana jest większość 2/3 głosów w Sejmie, zaś zwycięstwo kandydata tej partii w wyborach prezydenckich nie upoważnia do naruszania Ustawy Zasadniczej, czego ostatnio doświadczamy, w kontekście niezaprzysięgania konstytucyjnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego i zaprzysięgania sędziów niekonstytucyjnie wybranych. Lekceważące ignorowanie, opóźnianie publikacji i niestosowanie się do wyroków Trybunału Konstytucyjnego stanowi ewidentne złamanie Konstytucji oraz sprzeniewierzenie się składanym przysięgom, co rodzi pytania o motywy tych nagannych działań.

Logicznym wydaje się przypuszczenie, że Kaczyński, chcąc władzy absolutnej, dąży do zmiany Konstytucji, a nie mając odpowiedniej większości, próbuje przejąć lub sparaliżować Trybunał Konstytucyjny, co dodatkowo prowadzi do wniosku, że planuje on dokonywać zmian niekonstytucyjnych, na przeszkodzie których stoi niezależny Trybunał Konstytucyjny.

Pamiętając o ideowych konotacjach oraz politycznych wzorcach PiS (PPS Frakcja Rewolucyjna, kult zamachu na legalne władze II RP, sanacyjne manipulacje przy Konstytucji i prześladowania opozycji z procesem brzeskim i obozem w Berezie Kartuskiej, KOR) warto przypomnieć definicję zamachu stanu, jako pozakonstytucyjnej i pozaprawnej drogi przejęcia kontroli nad państwem, jako sposób objęcia władzy przez siłę niemającą mandatu do zmiany Konstytucji, a otwarcie ją odrzucającą, niezamierzającą się do niej stosować.

Oczywistym zadaniem patriotycznym dla wszystkich Polaków, niezależnie od politycznych poglądów, jest w tej chwili obrona niezależności Trybunału Konstytucyjnego, budowanie obywatelskich postaw odpowiedzialności za dobro wspólne, któremu na imię Polska, wbrew tym, którzy, Jej kosztem, podejmują bezprawne i rewolucyjne działania.

Zarząd Główny Ligi Polskich Rodzin

Warszawa, 12 grudnia 2015 r.

Źródło: http://www.lpr.pl/pl/2015/12/13/stanowisko-zg-lpr-w-sprawie-kryzysu-konstytucyjnego/ (13.12.2015).

  Фото: vk.me

Powrót sanacji – Возвращение санации

W naszej łacińskiej cywilizacji państwo to coś więcej niż rząd. To także niezależne sądy, banki, media, uczelnie, Kościół, społeczeństwo, samorządy itd. Jest podział władzy na wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą. Rządzić ma większość, ale prawa mniejszości muszą być uszanowane. Gdy w republikańskiej Hiszpanii, demokratycznie wybrana lewica próbowała przejąć kontrolę nad wszystkim, doszło do krwawej wojny domowej. Gdy demokratycznie wybrany Hitler podporządkował sobie całe państwo, podpalił świat. U nas podobne zapędy miała sanacja.

Jarosław Kaczyński zachowuje się jak Piłsudski – działa z zaplecza. Ma mianowanych przez siebie prezydentów (brata, Dudę), marszałków Sejmu (Jurka, Dorna, Kuchcińskiego) i premierów (Marcinkiewicz, prof. Gliński, Szydło). Czasami sam jest premierem, ale nie na długo.

Rysując sportowe analogie, Kaczyński to selekcjoner, a Szydło to kapitan drużyny. Ona jest premierem, ale Kaczyński decyduje o doborze ministrów. I w każdej chwili może każdego gracza, z Szydło włącznie, zdjąć z boiska.

Zgodnie z socjalistyczną (piłsudczykowską) tradycją PiS uważa, że to co było przed nim nie ma wartości. Zaczynamy od nowa! IV RP! No bo przecież III RP to ruina i marnotrawstwo. Państwo jest w fatalnym stanie, finanse państwa w stanie tragicznym – nie stać na obietnice PiS-owskie. Jak po PRL. W tym ujawnia się rodowód PiS z antykomunistycznego, ale socjalistycznego KORu, a nie z prawicowej endecji.[*] PiS to fałszywa „prawica”. Prawdziwa prawica ceni wszystko, co dobre dla Polski. Warto pamiętać, że nie tylko III RP, ale i PRL to była Polska i wiele w tym czasie zdziałano dla dobra Ojczyzny. Obowiązuje ciągłość dziejowa. Odbudowanie kraju po wojennych zniszczeniach, zagospodarowanie Ziem Odzyskanych, rozwój demograficzny, uprzemysłowienie, likwidacja analfabetyzmu – to osiągnięcia Polski czasów PRL, niekoniecznie władz, ale Polski i Polaków. Osiągnięcia III RP widzimy na własne oczy: jak się Polska zmienia, jak doganiamy Zachód, ile dokonano wielkich inwestycji infrastrukturalnych – Polska pięknieje! Obyśmy nie musieli się wstydzić czasu rządów PiS, tak jak wstydzimy się rządów sanacji – właśnie z tytułu tego socjalistycznego rodowodu i dyktatorskich zapędów.

Kaczyński, jak Piłsudski, rządzi głównie przy pomocy służb specjalnych i policyjnego zastraszenia. Tak było za IV RP i tak zapewne będzie teraz.

Kiedyś mój ojciec, Jędrzej Giertych, napisał o Piłsudskim: „Myśli, że ... najważniejszą rzeczą, której warto jest poświęcić energię, nie jest praca nad odparciem najgroźniejszych niebezpieczeństw zewnętrznych, ale jest utrwalenie w Polsce przewagi i władzy własnej i własnego obozu, opartej na przeświadczeniu o swojej zasłudze i swoim nieomylnym geniuszu.” Czyż nie podobnie myśli Kaczyński?

Od razu mamy tego objawy. PiS dostało bezwzględną większość w Sejmie i Senacie oraz prezydenta. Jeszcze im mało. Zaraz zabrali się za manipulacje o rozszerzenie tej władzy.

Już przy konstrukcji Sejmu ujawniły się manipulacje. Było tradycją, że każdy klub, który wszedł do Sejmu dostawał wicemarszałka. PiS uznało, że to dałoby opozycji większość w prezydium. Ostatecznie przegłosowano, że w prezydium jest marszałek z PiS (ma głos decydujący w razie równych głosów) i dwóch wicemarszałków z PiS oraz po jednym wicemarszałku od PO, Kukiza i Nowoczesnej, ale bez wicemarszałka dla PSL. To złamanie tradycji!

Przy konstrukcji komisji ds. służb specjalnych zredukowano liczbę członków z 9 na 7 by znowu nie dopuścić posła z PSL. Ponadto była zasada, że przewodnictwo w komisji jest rotacyjne, po pół roku dla kolejnych członków komisji. To zniesiono. Będzie stały przewodniczący wybrany przez sejmową większość, czyli przez PiS. A tylko przewodniczący tej komisji ma prawo zasiadać w kolegium służb specjalnych. Wyklucza to przedstawicieli innych partii z tej roli. Chodzi oczywiście o to, by nie było kontroli opozycyjnej nad działaniami służb specjalnych.

Koordynatorem służb specjalnych został Mariusz Kamiński, na którym wisi wyrok 3 lat więzienia za nieuprawnione prowokacje przy aferze gruntowej. Wyrok ten jest nieprawomocny i Kamiński się od niego odwołał. Nie czekając na wyrok prawomocny prezydent Duda ułaskawił Kamińskiego. Ułaskawić można od wyroku, nie od winy. Tak więc Kamiński nie skorzystał z okazji do oczyszczenia przez sąd drugiej instancji, tylko stał się „winnym ułaskawionym”, aby mógł swobodnie kierować służbami specjalnymi – po swojemu. Metody te znamy z czasów afery gruntowej. Ułaskawienie to objęło też wspólników Kamińskiego odpowiedzialnych za tamtą aferę. Konstytucjonaliści są oburzeni na to bezprecedensowe ułaskawienie osoby bez prawomocnego skazania, ale PiS się nie przejmuje – daje sygnał sądom, co zrobi z niekorzystnymi dla PiS wyrokami. Oczywiście, natychmiast wymieniono wszystkich kierowników służb specjalnych i tego samego MSWiA dokonało we wszystkich służbach mundurowych.

Od razu zaczęły się także manipulacje przy Trybunale Konstytucyjnym. Prezydent Duda odmówił przyjęcia ślubowań 5 sędziów wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji. W rezultacie TK działa w zmniejszonym składzie. Pojawił się projekt nowej ustawy o TK, który miał być szybko procedowany. W projekcie tym proponowano, że TK może ważnie opiniować ustawy tylko przy obecności 11 sędziów, czyli bez owych 5 sędziów nie będzie w stanie nic uchwalić. Projekt proponował też ponowne wybranie tych 5 sędziów przez Sejm już obecnej kadencji. Ponadto projekt przewidywał zakończenie kadencji prezesa i wiceprezesa oraz ich mianowanie przez prezydenta z listy kandydatów zgłoszonych przez trzech sędziów TK. Oznaczało to, że wystarczyłoby trzech sędziów bliskich PiS, by to ich kandydata wybrał prezydent – a prezydent jest z PiS. Projekt ten spotkał się z tak gwałtownym sprzeciwem wszystkich konstytucjonalistów, że Kaczyńskiemu zadrżała ręka i wycofano go do poprawki. Po zmianach pozostał projekt, by owych 5 sędziów wybierać od nowa, czyli przez Sejm, w którym PiS ma większość oraz utrzymano przerwanie kadencji obecnego prezesa i wiceprezesa TK wprowadzając trzyletnią kadencyjność tych funkcji i prawo prezydenta do ich wyboru spośród przedstawionych przez TK co najmniej trzech kandydatów. Te nowe zasady błyskawicznie przegłosowano – bez ekspertyz – w Sejmie i Senacie, a prezydent to podpisał i opublikował w dzienniku ustaw. Takie tempo to psucie prawa. Wkrótce potem Sejm anulował wybór owych 5 sędziów przez poprzedni Sejm. W ten sposób można by wszystkie decyzje poprzedników anulować! Bezceremonialnie Sejm wybrał nowych pięciu sędziów TK – oczywiście blisko związanych z PiS – szybko, bez przesłuchania w komisji, nie wiemy więc jakie mają poglądy na sprawy etyczne. Nawet nie ma próby udawania, że są apolityczni. TK uznał, że z owych 5 uprzednio wybranych sędziów 3 wybrano legalnie i że prezydent ma obowiązek „niezwłocznie” odebrać od nich ślubowanie. Tymczasem jeszcze przed decyzją TK prezydent błyskawicznie odebrał ślubowanie od nowo wybranych sędziów. Odnośnie 3 z nich, jest to według TK nieważne. W swym orędziu prezydent Duda potraktował TK jako niebyły. Następnie TK uznał ustalenie nowej ustawy o TK za niekonstytucyjne. Nowi sędziowie zostali wprowadzeni do gmachu TK z ochrona BORu (Piłsudski wprowadzał wojsko do Sejmu). Prezes Rzepliński nie przydziela im spraw do analiz. Mamy kryzys konstytucyjny!

Prokurator generalny Seremet wypowiedział się w obronie niezależności TK.

Istnieje projekt ponownego podporządkowania prokuratury ministrowi sprawiedliwości, czyli rządowi. W tym układzie minister Ziobro zostanie także prokuratorem generalnym.

Oczywiście PiS nie zaniedbuje też mediów. Określa się to jako „przywrócenie mediów publicznych służbie narodowi”, co dokona się poprzez przekształcenie TVP, PR i PAP w instytucje kultury (dotąd to spółki prawa handlowego). Na ich czele staną prezesi wybrani przez nowy organ, Radę Mediów Narodowych, a tę wybierze prezydent, Sejm i Senat, czyli faktycznie PiS. Ma ona zastąpić KRRiT. Ponadto jednoosobowe zarządy mediów publicznych nie będą kadencyjne, będą więc mogły być odwołane w każdej chwili.

Przebąkuje się też o powtórzeniu wyborów samorządowych z zeszłego roku, bo wypadły mało korzystnie dla PiS, a bardzo korzystnie dla PSL. Te wybory PiS uważa za sfałszowane. Te z 25.X.2015 oczywiście już nie!

Są to wszystko zamachy na konstytucyjny podział władzy! Pełzający zamach stanu! Wszystko ma być w rękach PiSu. Teraz PiS stanowi prawo, a Kaczyński rządzi, choć nikomu nie podlega i przed nikim nie odpowiada – jak Piłsudski. To zapędy dyktatorskie!

W rozumieniu PiS państwo ma być silne władzą wykonawczą, a pozostałe władze i instytucje powinny jej służyć. Będziemy obserwować ingerencje rządu (partii) w prokuraturę, sądownictwo, Trybunał Konstytucyjny a tym bardziej w działalność prezydenta. A szef partii ma być ważniejszy niż premier czy głowa państwa – skądsiś to znamy.

Głównym celem rządzenia będzie permanentna wendetta na przeciwnikach politycznych, wśród nich na winnych „zamachu” w Smoleńsku. Kłania się Brześć i Bereza Kartuska.

W myśleniu PiS jest dużo awanturnictwa wojskowego, mentalność powstańcza, ideologia „hajże na Moskala!”. Słyszymy o planach powołania do życia pospolitego ruszenia („wojskowe przeszkolenie Polaków”, „obrona terytorialna”). Mentalność ministra Macierewicza wydaje się gwarantować, że rząd będzie pobrzękiwał szabelką. Już kiedyś nazwał on „zamach” smoleński wypowiedzeniem wojny przez Rosję. Wspomina się o broni jądrowej.

Będzie nowa polityka historyczna. Hołdowanie pamięci klęskowych powstań to według PiS podstawowy jej element. Jednym z największych osiągnięć Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta Warszawy jest muzeum Powstania Warszawskiego. Także Lech Kaczyński stał za budową w Warszawie Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. W muzeum tym na czołowym miejscu jest temat powstania w getcie warszawskim. Ni stąd ni z owąd prezydent Duda i szef MON Macierewicz szumnie obchodzili 185 rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego.

Za rządu Jarosława Kaczyńskiego, gdy naczelnym dowódcą sił zbrojnych był Lech Kaczyński, a ministrem obrony narodowej Aleksander Szczygło zmieniono pieśń reprezentacyjną wojska polskiego. Bogurodzicę zastąpiła [pieśń] My pierwsza brygada.

PiS afiszuje się swoim katolicyzmem i patriotyzmem. Pamiętamy jak prezydent i premier Kaczyńscy potraktowali abp. Wielgusa – ten ostatni twierdzi, że z inspiracji masońskiej. To było wtrącanie się w kompetencje Kościoła. Pamiętamy jak PiS nie głosował za ochroną życia poczętego w dniu 13.IV.2007 r. Prezydent Duda celebrował w dniu 31.X.2015 z protestantami rocznicę reformacji. W dniu 9.XII.2015 zapala świece chanukowe w Pałacu Prezydenckim. Czekamy, co PiS zrobi ze sprawami ważnymi z katolickiego punktu widzenia. Na razie tylko Kościół wykorzystał.

Patriotą jest ten, kto dobro Ojczyzny stawia na pierwszym miejscu. Do tego trzeba być wolnym od obcych inspiracji. Prezydent Lech Kaczyński z radością witał zainstalowanie się w Polsce loży Bnai Brith. Po co?

Stanisław Michałkiewicz (http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3437 ) odkrył, że na stronie Wikipedii o Szkole Liderów przy amerykańskim Departamencie Stanu (The International Visitor Leadership) znajdują się nazwiska osób, które przeszły tam szkolenie, m.in. Beata Szydło. Tę samą akademię ukończył Bronisław Komorowski, Aleksander Kwaśniewski, Donald Tusk, Hanna Suchocka i Kazimierz Marcinkiewicz. Wytypowane przez ambasadorów osoby – jak czytamy na stronie Ambasady USA w Warszawie – „odbywają podróż do Stanów Zjednoczonych, aby wziąć udział w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym, jak również celom polityki zagranicznej USA.” Gdyby takie przeszkolenie odbywało się w Rosji, to by dyskredytowało alumnów w oczach polskiego elektoratu. Czy naprawdę cele polityki USA są tożsame z naszymi?

A na zakończenie drobny szczegół. W dniu 11 listopada prezydent Andrzej Duda pod pomnikiem Piłsudskiego złożył z asystą wojskową wielki wieniec, a pod pomnikiem Dmowskiego tylko skromną wiązankę kwiatów, bez asysty wojskowej. Prezydent Komorowski traktował te pomniki równo.

Prof. Maciej Giertych

Źródło: „Opoka w Kraju” nr 89(110), grudzień 2015 r. http://opoka.giertych.pl/owk_89.htm

[*] – Przypomnijmy, że np. Adam Danek w tekście pt. „Nowa endecja http://xportal.pl/?p=15258 (19.07.2014) usiłował przyrównywać PiS do partii Dmowskiego, pisząc: „przypisywanie PiS kontynuacji myśli piłsudczykowskiej nie jest uprawnione. Najbardziej zaś uparcie powtarzają tę opinię rozmaitej maści post-, neo- i para-endecy, szukając w ten sposób jakiegoś upustu dla swojej przedatowanej co najmniej o górne kilkadziesiąt lat nienawiści do piłsudczyków i zarazem okazji do zademonstrowania, że mają coś do powiedzenia na temat polityki. Zakrawa to na ironię losu, ponieważ formuła polityczna PiS w o wiele większym stopniu powiela formułę polityczną endecji, niż piłsudczyków. Przyjrzyjmy się ich najbardziej zauważalnym podobieństwom, czy wręcz zapożyczeniom.

 

Prof. Maciej Giertych na kongresie LPR w 2013 r.  Проф. Мачей Гертых – в 2015 году председатель конгресса и член президиума Главного Управления ЛПC (Лига польских семей, польск. Liga Polskich Rodzin, LPR – национально-консервативная партия в Польше, в 2006-2007 гг. входящая в состав правительства Ярослава Качиньского. Фото: fbcdn.net

Zamach majowy – Майский переворот [1926 года в Польше]

W maju [1996 r.] minęła 70-rocznica zamachu Józefa Piłsudskiego na legalną władzę Rzeczypospolitej. Pojawiły się dziwne akcenty z okazji tej rocznicy. Były okolicznościowe Msze Święte. Były artykuły w całej prasie, również katolickiej,  zgodnym chórem uzasadniające celowość zamachu i wielkość głównego zamachowca, Józefa Piłsudskiego (np. artykuł Krzysztofa Wielguta w „Niedzieli” 12.V.1996). Krzysztof Król z KPN i Krzysztof Kawęcki z „Prawicy Narodowej” (ciekawe kogo to ugrupowanie reprezentuje?) zorganizowali wspólny marsz pojednania z Mostu Poniatowskiego do siedziby KPN w Alejach Jerozolimskich. Nie było cienia skruchy ze strony zwolenników Marszałka, cienia wątpliwości, cienia przeprosin dla ofiar.

Ciągle nie tylko brak nam dekomunizacji, ale i brak rozliczenia 20-lecia międzywojennego…

Nigdy nie nauczymy się myśleć politycznie jeżeli będziemy dokonywać zbiorowego przebaczania bez rozliczenia, bez rozróżniania między ofiarami a winowajcami, bez odróżniania dobra od zła, przestępstwa od zasługi. Słynny list biskupów polskich do biskupów niemieckich ze słowami „przebaczamy” byłby bez sensu, gdyby Niemcy nadal utrzymywali, że słusznie nas napadli, słusznie likwidowali nam inteligencję, słusznie mordowali w Oświęcimiu itd. Wina musi być uznana za winę, a nie za zasługę.

Zamach majowy był rokoszem wojskowym przeciwko legalnej władzy wybranej demokratycznie. Piłsudski otrzymał władzę od Niemców, którzy w listopadzie 1918 r. dogadali się z nim w Magdeburgu, przywieźli go specjalnym pociągiem do Warszawy i podporządkowali mu niemiecki garnizon oraz struktury utworzonej i sterowanej przez siebie Rady Regencyjnej. Funkcjonował do grudnia 1922 r. jako Naczelnik Państwa. Nowo wybrany Sejm nie był po jego myśli. Pożegnanie z władzą odczuł boleśnie. Już 16.XII.1922 r. próbował zamachu stanu. Potem ponowił próbę 5-7 listopada 1923 r. (32 ofiary śmiertelne w Krakowie, 5 w Tarnowie). Wreszcie zwycięsko 12-15 maja  1926 r. (379 ofiar śmiertelnych w tym 164 osoby cywilne – dane liczbowe za A. Garlickim „Przewrót majowy”, Czytelnik 1979). Ofiary tych zamachów nie mają pomników ani tablic pamiątkowych. (…)

Oczywiście pretekstem do zamachu było pragnienie praworządności, tzw. sanacji (uzdrowienia) życia politycznego. Słowo „Sanacja” zrobiło karierę, ale jako określenie pejoratywne na cały obóz Marszałka Piłsudskiego. Żadnego uzdrowienia zamach majowy nie przyniósł. Parlamentaryzm oparty o Konstytucję Marcową z 1921 roku miał swoje wady, ale bilans jego osiągnięć uznać trzeba za pozytywny. (…) Wszystkie główne osiągnięcia 20-lecia międzywojennego mają swoje korzenie w tym krótkim okresie 3 i pół lat, kiedy rządził polski Sejm. Rządy się zmieniały, ale realizowały politykę zgodną z wolą Sejmu. Był to Sejm w pełni proporcjonalny, w pełni reprezentatywny, którego uprawnień nie kwestionowało żadne ugrupowanie w Polsce. Obalony rząd był rządem większości polskiej, oparty o ludowców, narodowców i chadeków. Dysponował solidną większością w Sejmie.

Zamachy stanu kosztują krew bratnią. Bardzo musi być źle, bardzo wielkie musi Ojczyźnie grozić niebezpieczeństwo, by ofiara ta była usprawiedliwioną. Zamachu majowego nie usprawiedliwia nic. Karkołomne wynurzenia Wielguta („Niedziela” 12.V.1996) i jemu podobnych o trudnej sytuacji wewnętrznej i zewnętrznej, o konieczności dyktatury „dla zachowania porządku społecznego i wzmacniania siły państwa” nie ukryją faktu, że Polsce zadano niczym nie usprawiedliwiony gwałt. Zamiast praworządności przyniósł „Sanację”. (…)

Maciej Giertych

Źródło: „Opoka w Kraju” nr 19(40), wrzesień 1996 r. http://opoka.giertych.pl/owk19.htm

Zob. także/См. также:

Niech żyje NATO! Co wy na to? Да здравствует НАТО! Что вы на это? http://narodowy.blog.ru/221441875.html (26.05.2016).

Jak pokonać neosanację? Как победить нeоcанацию? http://narodowy.blog.ru/221430979.html (22.05.2016).

Kontynuacja neosanacyjnego kursu w Polsce. Продолжение неосанацийнoгo курса в Польше http://narodowy.blog.ru/221350739.html (14.04.2016).

Sanacja/
Санация (Польша): https://pl.wikipedia.org/wiki/Sanacja


 

Для ответа с цитированием необходимо
выделить часть текста исходной записи